Rusza faza szwajcarska EMEA Masters z trzema polskimi zespołami

Faza szwajcarska EMEA Masters startuje 26 września: 32 zespoły, w tym Bomba Team, Forsaken i Lodis, rywalizują przez siedem dni. Top16 nie gwarantuje awansu — trzy zespoły WSCI zagrają w barażach.

Faza szwajcarska EMEA Masters rozpoczyna się 26 września i potrwa siedem dni. W zawodach bierze udział 32 drużyny, które codziennie rozegrają mecze w systemie szwajcarskim. W tej edycji miejsce w top16 fazy szwajcarskiej nie zapewnia automatycznego awansu do play-offów.

Trzy zespoły występujące obecnie w WSCI — Galions, Solary i MKOI Fenix — wejdą do par barażowych z najsłabszymi drużynami top16 Swissa. Zwycięzcy tych meczów uzupełnią obsadę fazy pucharowej.

Polskie zespoły w turnieju to Bomba Team, Forsaken i Lodis. W pierwszej rundzie Bomba Team zagra z Gamespace MCE (trzecia drużyna Grecji), Forsaken spotka się z G2 Nord (wicemistrz Niemiec), a Lodis zmierzy się z Valerion (mistrz Grecji). Pierwsze spotkania zaplanowano na 26 września: o 18:00 Lodis — Valerion, o 20:00 Forsaken — G2 Nord, o 21:00 Bomba Team — Gamespace MCE. Wszystkie mecze rozgrywane są w formacie BO1.

Wśród zawodników wskazywanych jako silne indywidualności wymieniani są Harpoon, strzelec Galions, oraz Fresskowy, midlaner MKOI Fenix. Obaj występują aktualnie w Korei podczas WSCI. W składzie hiszpańskiego UCAM wymieniani są Kozi (top) i EŚCIK (mid) jako gracze mogący znacząco wpłynąć na wyniki swojej drużyny w Swissie.

Analitycy i komentatorzy wskazują grupę zespołów, które mogą walczyć o miejsca w play-offach; wśród wymienianych znajdują się Bomba Team i Lodis oraz ekipy takie jak Nightbirds, Phantasma, Frites i Skillcamp.

W przypadku Forsaken organizacja występuje z zamiennikiem na pozycji wsparcia. Przed startem turnieju napływały informacje, że nowy zawodnik, Nio, nie rozegrał wcześniej scrimów z resztą składu. Wcześniejsze doświadczenia Nio obejmują przede wszystkim rozgrywki w niemieckiej drugiej lidze oraz występ w portugalskim regionie ligowym.

Format BO1 oznacza, że pojedyncze mecze mogą przynieść niespodziewane wyniki. Komentator Kamil Rojek ocenił: “2-1 dla polskich ekip jest jak najbardziej realne.” Kolejne dni fazy szwajcarskiej pokażą, które drużyny przejdą do play-offów i które z top16 będą musiały walczyć w barażach.

Więcej wiadomości o grach, esporcie i wydarzeniach branżowych, a także klucze do gier i licencje oprogramowania — na naszej stronie.

Artykuły tego autora